poniedziałek, 1 października 2012
Śladami płatków piwonii
Dla GW etc consortes
zdeptanych pomiędzy jedną procesją a drugą
wokół klasztoru niedaleko Brdy śladem zaginionych
kopalń i zatopionych Grzegorzowych spodni
na jutrznię dzwony w borowiackiej gwarze
będą ścigać z urzędu sen nocy letniej
but Arka zatupie i głosy poniosą
w czerwcu czerwie śnią o rybach
śniętych horyzont siny na chwiejącej kładce
pośród trzcin myślących bez skali Pascala
a roztrzęsione tuje swych kwestii zapomną
na kartkach płochych kartkach niespisanych
Appendix
Z sennika:
słomka we śnie- sączyć księżycową oranżadę
lunatykom nie przeszkadza sen na jednej
słomce (wewnątrz ciasny świst powietrza)
bezdech
ziarnko grochu śnić –uwiera majestat i przepych
księżniczki nie obudzą się z płaczem i narzekaniem że
uwierało je gęsie pióro Hansa Christiana
łaskotanie po piętach- Achilles goni w piętkę
Homer nagle odzyskuje wzrok i zarzuca aojdom
nieudolność w tonacji wysokiego C
śpisz na słomie -zatrzeszczy sen a Dulcynea
nie ucieknie przed przelatującym skrzydłem wiatraka
Sancho Pancha traci jak zwykle szansę na milion
porwanych Sabinek Androgyne stoi przed wyborem
nowej krucjaty przeciwko
albigensom
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)