niedziela, 30 lipca 2017


Akatyst lipcowy

                                Dla Julii Hartwig

chłodna połowa lipca Pensylwanio
w Delaware odbija się grzbiet Appalachów
trzeba zasnąć łagodnie śniąc o lubelskim
podwórku być jak najdłużej w domu Anny


otrzeć w kaplicy szeptów o omszałą ścianę
za którą nie dociera nigdy słowo Pantokrator
murami zamku po kamienicę Klonowica złotą
ulicę Kyrie eleison nad nami Kyrie eleison

nad słońca błysk w połowie lipca na balkonie
w Weronie a może gdzie indziej Pensylwanio
odkąd Delaware matowo odbija spojrzenia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz